„Ciepły” montaż okien

Niezbędność zdecydowanego poprawienia jakości montażu produkowanych obecnie okien, o o wiele lepszej aniżeli niegdyś cieplnej izolacyjności cieplnej, stała się więc kluczową sprawą.

Z jakichś powodów uznano, iż kluczową przyczyną powstawania cieplnych mostków na styku ściany z oknem nie jest niestaranny ich montaż, lecz destrukcja poliuretanowej pianki, spowodowana po największej części jej zwilgotnieniem.

Chcesz znaleźć podobne materiały odnoszące się do rozważanej tu tematyki? Jeśli tak, to kliknij ten odsyłacz i przeczytaj wpis z www (https://jeger.pl/pl/399-farby-do-drewna).

Wilgotność od zewnętrznej strony pochodzić miała z opadów atmosferycznych, natomiast od środka z wykraplającej się wodnej pary, przenikającej razem z ciepłem z wnętrza budynku na zewnątrz.

laboratorium

Autor: per egevad
Źródło: http://www.flickr.com
Wydawać więc by się mogło, iż przynajmniej od strony wnętrza zastosowanie paroizolacji do ochraniania montażowej pianki jest zbędne. Dotyczy to budynków ze sprawnie działającą wentylacją, naturalną czy też mechaniczną . Istnieją także naturalnie domki „chore” ze źle działającą wentylacją, w których może dochodzić do zawilgocenia pianki od strony wnętrza, jednak domki te wymagają kompleksowego „leczenia”, przy czym materia jakości montażu okien jest w nich naprawdę drugoplanowa. Z tego powodu dobrym rozwiązaniem będzie zastosowanie przy tynkowaniu ścian specjalnych profili, tak od strony wewnętrznej, jak też zewnętrznej, jakie zapewniają szczelne połączenie obydwu tynków z ościeżnicą okienną.

Kto wie, czy użycie takowych profili w czasie robót tynkarskich nie chroni w dużym stopniu styku okna ze ścianą przed infiltracją powietrza oraz montażową piankę przed zwilgotnieniem, aniżeli niezbyt pieczołowicie przylepione taśmy paroprzepuszczalne, stosowane przy „ciepłym” montażu okien.

Komentarze są wyłączone.